poniedziałek, 9 listopada 2015

Absolutny ulubieniec wśród tuszy do rzęs LOVELY CURLING PUMP UP MASCARA!

Hej ;) Dzisiaj chciałam wam opowiedzieć o moim największym rzęsowym odkryciu. Długo szukałam tuszu idealnego, przeważnie kupowałam te powyżej 20zł, na tańsze nawet nie zerkałam, bo żyłam tuszowym stereotypem, że tani znaczy kruszący się itp. Moje rzęsy z natury są dość długie raz mi się nudziło i je zmierzyłam linijką: 7mm, o ile zmierzyłam je dobrze. Mimo, że są długie, dosyć gęste i czarne, to są bardzo ciężkie i proste. Nawet jeżeli znajdywałam tusz, który je podkręcał, unosił, rozczesywał, to niestety tylko na pierwsze 10minut od nałożenia.. Do tego nie mogłam znaleźć szczoteczki odpowiedniej dla siebie, nienawidziłam malowania rzęs, było to dla mnie męczące, a malować je musiałam, bo odgrywają dla mnie najważniejszą rolę w całym makijażu. No i nagle pojawił się wielki szał na tusz opisany w tytule, obejrzałam dużo filmów na yt, recenzji na blogach, jedne były pozytywne, drugie negatywne. Postanowiłam, że go wypróbuję, co mi szkodzi, w końcu 8zł to nie tak dużo, żeby potem się wkurzać, że się wydało dużo pieniędzy na produkt do dupy :D Niestety za każdym razem gdy szłam do rossmana tusz był wykupiony.. więc dalej testowałam różne niewypały. Aż w końcu gdy minęła wielka fala na niego, udało mi się go zdobyć. No, słuchajcie.. byłam po prostu w szoku gdy nałożyłam go na rzęsy. Wydłużył mi je, rozczesał, pogrubił lekko, ale nie skleił, no i najważniejsze: UNIÓSŁ JE DO NIEBA! A co najlepsze efekt trzyma się aż do zmycia, przynajmniej na moim oku ;)

PLUSY:
+ trwały
+ nie kruszy się
+ efekt utrzymuje się taki jaki uzyskamy po pomalowaniu, rzęsy nie opadają
+ wydłuża
+ nie skleja i nie zostawia grudek
+ pogrubia ale i rozczesuje
+ cena

MINUSY:
- rozmazuje się nawet przy lekkim uronieniu łez

Więcej minusów nie znalazłam :P

SZCZOTECZKA I OPAKOWANIE:

Osobiście moimi ulubionymi szczoteczkami, są szczoteczki silikonowe. Taką szczoteczkę silikonową znajdziemy własnie w tym tuszu. Bardzo wygodnie się nią pracuje, nie jest ani za duża, ani za mała ;)


A tutaj macie zdjęcie z okiem pomalowanym tuszem (lewe) i nie pomalowanym (prawe)

Tak, efekt jest zdumiewający, przynajmniej na moich rzęsach. Przysięgam, że te po lewo nie są doklejone :3

Podsumowując...
TRZY RAZY "TAK", DZIĘKUJĘ, DOBRANOC!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz